Witam wszystkich bardzo
cieplutko!
Wybaczcie moją nieobecność
na blogu, ale czerwiec to nie tylko truskawki, opalanie się i zapach jasminu,
ale również okres zaliczeń i
egzaminów! Krótko mówiąc, sesja mnie dopadła!
Z tego względu poprawy nie obiecuję, bo w tym roku mam do zaliczenia kilka
naprawdę trudnych egzaminów i muszę je wszystkie
pokonać, bo dalej będzie już z górki (jeśli
pisanie pracy magisterskiej można tak nazwać!) Liczę na Waszą wyrozumiałość i
cierpliwość!
Dzisiaj przychodzę do Was
z recenzją lakieru Essie w kolorze Tart deco. Już minął rok od momentu zakupu
mojego pierwszego essiaka. Od tej pory moja kolekcja powiększyła się do 8
buteleczek. Na liście mam jeszcze kilka odcieni, ale nie jestem pewna że na tym
się skończy! Za co tak lubię te lakiery? Za kolory przede wszystkim, no i mega
wygodny pędzelek!